Ehhh ja wszystko rozumiem, że nikomu się nie chce pracować w nowy rok, ale będąc kelnerem w lokalu raczej gdy jest się miłym dostaje się napiwki. Ludzi tyle co zawsze czyli dużo, pierwsza lipa cola podana z cytryną, znajomy poprosił o cole bez cytryny to kelner wziął szklankę i wrócił z tą samą cola tylko wyjęte cytryna... Sposób podawania dań i napoi też wiele do życzenia pozostawial. Przychodzi czas rachunku i mówimy

dorotka-wu
via Android
