Nie ma jak to być czarną owca w rodzinie, sami wykształceni doktorzy, specjaliści, milionerzy a ja taki houp sam jeden bez przyszłości A trzeba było nie kupować drożdżówek w szkole i teraz bym kupował dwudzieste mieszkanie inwestycyjne i święta spędzał na majorce czy gdzieś
Pierwszy raz w życiu spotkałem jelenia. A właściwie to dwa. Podszedłem bardzo blisko i nie uciekały jak sarny tylko delikatnie się odwróciły i eleganckim, dostojnym galopem pobiegły w las. Fajnie *.*
W sumie żałuję że w wieku 17 lat wzwyż nie chodziłem gdzieś co tydzień. Mogłem się ubrać i po prostu wyjść na kilka godzin w sobotę. W niedzielę też na jakiś rower czy coś, albo gdziekolwiek. I teraz nie mieliby mnie za przegrywa. Bo nawet ta dalsza rodzina wie że nigdzie nie wychodziłem. A wiadomo jak na takich patrzą. Młody i co? Zero imprez? Żadnej dziewczyny? No tak, 26 lat i teraz
Masz poduchę do nocnego przytulania?