zastanawiam się nad przebranżowieniem. Mam prawie 30 lat i poczucie "bycia do tyłu", czuję presję, że już powinnam wiedzieć, co robić w życiu i dawno robić karierę. Jestem po dietetyce i bardzo żałuję tej decyzji (wtedy byłam tym podjarana, a dzisiaj sfrustrowana z powodu niskich zarobków i modelu pracy). Przeglądałam różne posty i straciłam nadzieję, że jeszcze istnieje kierunek, w którym warto podążać. Mam taką "komfortową" sytuację, że mogłabym pójść nawet
@MyszaKysza: tak jak wyżej odpisali, jeżeli medycyna i praca lekarza cię interesuje, to zawsze warto iść. Ten dyplom otwiera wiele drzwi. Mam znajomego co chciał iść na lekarski ale się nie dostał. Poszedł na farmację, nawet zrobił doktorat z tej farmacji bo myślał o pracy na uczelni. Później w wieku 32 lat rzucił to wszystko, za namową narzeczonej spróbował jeszcze raz i dostał się na stomatologię, skończył ją i pracuje
@MyszaKysza: Jak Cię finansowo stać to idź. Myślę że kasa to największy problem biorąc pod uwagę 7 lat braku pracy. Lepiej spróbować, niż całe życie zadawać sobie pytanie - "co jeśli zaczęłabym studiować". A 30 lat to wcale nie tak dużo. Kilka koleżanek rezydentek siedzi na specce już 10 rok i jakoś nie zapowiada się by w końcu zdały PES.
no i ostatnie cwiczenia (i szpilki!) z anatomii za mna! ᕦ(òóˇ)ᕤ powiem Wam, ze tak dziwnie sie czuje, ze to juz koniec i nie bedzie 4h w prosektorium co tydzien XD i ze juz prawie 1 rok za mna. kto by pomyslal wgl. ze bede studiowala lekarski przed 30 XD rok temu o tej porze jeszcze nawet nie mialam tego w planach xD ale sie ciesze,
Mozecie polecic jakieś sosy do mięs niewysokoprzetworzone? Samemu robić mi się nie chce chętnie bym kupił ale nie wiem gdzie z popularnych dyskontów. Te co znajduje mają w ch cukru #dietetyka
zastanawiam się nad przebranżowieniem. Mam prawie 30 lat i poczucie "bycia do tyłu", czuję presję, że już powinnam wiedzieć, co robić w życiu i dawno robić karierę. Jestem po dietetyce i bardzo żałuję tej decyzji (wtedy byłam tym podjarana, a dzisiaj sfrustrowana z powodu niskich zarobków i modelu pracy). Przeglądałam różne posty i straciłam nadzieję, że jeszcze istnieje kierunek, w którym warto podążać. Mam taką "komfortową" sytuację, że mogłabym pójść nawet