Kur* jak mam spierd* życie. Jestem zakochany w koleżance od kilku lat i nie mogę się odkochać. Próbowałem już na milion sposobów żeby ją przekonać do siebie ale ona za każdym razem dawała mi znać że nie traktuje i nie będzie mnie traktowała jak potencjalnego kandydata chociaż zachwala mój charakter, ehh... Próbowałem znaleźć inną ale bez skutecznie, ciągle myślałem o swojej koleżance. Ale to nie o tym, chce się od niej
przeczytałem wszystkie komentarze i ciężko mi jest na nie wszystkie odpisać ale z grubsza odpowiem na kilka które mi zapadły w pamięć a mianowicie mam ponad 30 lat więc dzieckiem już nie jestem ale pewnie s---------y mózg mam skoro tutaj szukam porady Zawsze wcześniej tak było że jak laska mnie olewała to dawałem sobie spokój i szukałem następnej aż do spotkania jej. Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych. Próbowałem o niej zapomnieć ale
Ale to nie o tym, chce się od niej
Zawsze wcześniej tak było że jak laska mnie olewała to dawałem sobie spokój i szukałem następnej aż do spotkania jej. Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych. Próbowałem o niej zapomnieć ale