Nie wiem czy widzieliście, ale w Łodzi już potwierdzono pierwszy polski przypadek koronawirusa (ministerstwo jeszcze nie potwierdziło, ale na lekarskich grupach już oglnoprzyjety fakt) - Polka wracająca z Tajlandii, chorowała już tam na miejscu wiedząc, ze coś jest nie tak, specjalnie zbijala gorączkę byle tylko przepuścili ja przez kontrole i mogła wrócić do Polski. Moim zdaniem powinna za coś takiego odpowiadać prawnie, świadomie naraziła miliony ludzi na zarażenie. Sama obecność na lotnisku
Miriusz via Zakop

Syn "Seba" - kibic-idiota pojechał na mecz bez kibiców do Włoch, nosiciel wirusa
Ojciec - stan ciężki pod respiratorem od niedzieli. Lokalny biznesmen. Spotykał się z wieloma osobami w okolicy
Matka