Ludzie na początku bronili Kai, że jest taka szczera taka bezpośrednia, maybe trochę autyzm ale miły charakter xd. Już na ślubie były oznaki, a w ostatnim odcinku widać fest, że Kaja jest po prostu wredną mendą, która się czepia słówek, bezczelnie próbuje narzucać swoje zdanie, sprzecza się z Krystianem a gdy on mówi "sprzeczka", ona go gaslightuje, że wcale się nie sprzeczają. Celowo go podk*rwia i próbuje deprecjonować jego doświadczenia, tak jak

Fala_Magnezu

