@MarekKowal: współczuję (╯︵╰,) najlepiej byłoby wybrać się jednak na terapię. A z takich drobnych, codziennych rzeczy: wyjsć z piwnicy i stawiać sobie zadania: że porozmawiasz z ekspedientką w sklepie, że zapytasz kilku różowych od drogę, że może spróbujesz z kimś na Skypie porozmawiać. Może zapisz się na kurs tańca, do jakiejś fundacji, gdzie byś mógł bez napinki porozmawiać z jakąś różową. No nie wiem...