Było się uczyć programowania za szczenięcych lat, a potem się bawić w networkingi na kiju, chłop by miał za klikanie w komputer te marne 20k miesięcznie przy "kryzysie w branży IT". O byciu lekarzem to nie wspominam, bo chłop się krwi boi, więc by nie przeszło.
Leki stabilizujące zrobiły co mogły ale przestały dawać radę a mój pokój wygląda jak korytarz z tego starego silent hill., krew jakieś wentyle ale biurko i PC są takie jak zawsze xdd ehh