@Laaq nie tylko na Woodstocku dzieją się dziwne rzeczy. Raz też miałem podobną sytuację.
Kiedyś na Festiwalu Rodziny Katolickiej poznałem bardzo sympatyczną rodzinę: małżeństwo z piątką dzieci i ich dziadkiem, który był emerytowanym księdzem. Mieli ze sobą przenośny ołtarzyk i codziennie rano odprawiali mszę świętą przy swoim namiocie. Pewnego razu dziadek, który był już trochę senny, pomylił wodę święconą z bimberem i zaczął błogosławić ludzi z takim zapałem, że aż sam upadł
źródło: bb77fa560a5608e61c62dfb669d54c8faca4f3e8494c7d129a1edb54c93ce8bf
Pobierz