#konfitura Chciałem się Was spytać czy w dzieciństwie też mieliście kierowców dosłownie za jakiś pół Bogów? Zawsze im ustępowaliście, akceptowaliście wszystko co robili, jak przepuścił na pasach to łaskawca i dobry człowiek. Zastanawia mnie czy to taki ogólnopolskie tendencje, czy tylko ja wychowywałem się w mocno samochodowej rodzinie, gdzie jak ktoś szedł normalnym tempem po pasach to był wyzywany od świętych krów XD
@KuLa45: To nie kwestia rodziny. Po prostu taka jest kultura każdego mniej rozwiniętego społeczeństwa. Im niższy poziom rozwoju tym większa akceptacja dla systemu, w którym silniejszy może więcej.