Kurde czy w wynajmie jest podobnie jak w kupowaniu mieszkania, że można się targować z ceną i to dosyć mocno? :D
Myślę o przeprowadzce to trójmiasta i chciałbym mieszkać przynajmniej w kawalerce, sam. Ceny za brudne jednopokojowe klitki to aż 2500-3000 zł miesięcznie. Kto to kupuje? xd Jak ja teraz szukam pracy i nawet duże firmy oferują 3500-5000 brutto, a rzucając kwoty 5500 netto to firmy srają pod siebie xd o co