@karol-blabert: Ja to uwielbiam film z andrzejek. Było całe trio, konon, major i Meksyk. W tle leciała muzyczka z radia, Krzyśka wzięło na wspominki o Warmii, chłopaki wypili po kieliszeczku. Absolutne kino
@Fabriczo: Wiem, że zostanę zlinczowana, ale nie rozumiem tego całego kultu wokół Fiodora. Jak dla mnie to taki sam cwaniaczek jak inni. Robił z konona i majora jeszcze większych debili przed kamerą i rozpijał Janka Łosia, który i tak ledwo już siedział przy stole i wyglądał jak zombie bełkoczące niewyraźnie pod nosem
@OWASP_TopZero: Ok, niby rozumiem o co chodzi bo to prawda, tak było. Jednak mimo wszystko coś mi się w Fiodorze nie podobało. Wychowywałam się na Podlasiu i takie typki jak on kojarzą mi się z discopolowcami wozacymi się klepanymi beemkami którzy myślą, że są lepsi od innych i poniżają słabszych od nich. Może mam po prostu jakiś uraz do takich ludzi xd
@manichejskakloda: Nie chce psuć zabawy, ale od długiego już czasu ludzie powtarzają, że sradek i jego pionki za wszystko zapłacą, że będą sprawy nie sprawy a nigdy nic się nie dzieje i wszystko idzie w zapomnienie
@MrSpider: W uniwersum szkolnej trzeba bardzo uważać kogo w danym momencie można nazwać dobrym i godnym zaufania. Nawet ten "nadredaktor" Fiodorczuk jak dla mnie był zwykłym cwaniaczkiem i nie wiem dlaczego tak wielu ludzi go wychwala. Tutaj nie ma dobrych ludzi, są tylko pijawki podpasowujace się pod bieżące wydarzenia i osoby pozbawione empatii i szacunku do drugiego człowieka
@grand_khavatari: Jakoś ludzie byli bardziej przejęci po śmierci majora niż głównego bohatera. Myślę, że kanał MCZ spowodował to, że wielu widzów opuściło to uniwersum a sam Kononowicz odszedł przez to w zapomnienie. Nikt się już tym nie interesował a Krzysiek od kilku lat już nie nadawał się do życia, ledwo chodził i zamienił się w rozwydrzonego dziada, nic dziwnego, że mało kto śledził jego losy
@isrin22: Mleczny kontent kojarzy mi się jedynie z siedzeniem na dupie na wersalce, czytanie nudnych jak flaki z olejem listów czy otwieranie paczek od frajerów którzy wysyłali tony jedzenia,które się tam i tak marnowały. Za czasów meksyka czy niemieckiego były przynajmniej jakieś grille, skecze, testowanie jedzenia, wypady do Zodiaka, jeżdżenie po mieście itp
"opamiętaj się człowieku..."
"TY DIABLE GROGATY!!!!"
"OPAMIĘTAJ SIĘ CZŁOWIEKU!"