Ekipa bardzo dobrze zrobiła, że "nieprzepychała" się z Wardęgą, wystarczyło trochę poczekać, a on sam w---------ł się na własnych nogach. Internetowy cykl życia Wardęgi właśnie zatacza okrąg. #wardega
@Synsynasmoka: dokładnie. Ekipa wyszła z tego z klasa. Na pewno były szkody dla marki, ale podeszli do dram jako team i nie dali sie ściągnąć do poziomu YouTube’owych tabloidów! Chociaż tez trzeba przyznać, ze samo uświadamianie o scamach i szemranych współpracach to coś co Wardega zrobił bardzo dobrze choc wiadomo z jakich pobudek i ze w nieetycznej formie.