@Ryba_w_galarecie: W zakupowni byly worki, nie było widać, co w nich jest. Wchodzili pojedynczo i każdy mógl wybrać sobie wór, Kamil, zaczął dotykać worów nogą i został zdyskwalifikowany, musiał odnieść swój wór z powrotem i obejść się smakiem. W worach mieli mięso, warzywa, nabiał, Martyna wzięła najlżejszy wór i chyba to był papier, albo podpaski, nie wiem.
Wzywam @BananowyBananowiec #bigbrother do podania nazwy tego plemienia o którym wczoraj w odcinku mówił Kamil. Dla mnie to kolejny farmazon ale bananowy twierdzi że nie. Jeśli owe plemię istnieje oficjalnie przeprosze. Masz czas do emisji dzisiejszego odcinka.
Która ma większego karpia z ust?