Właśnie wzięłam prysznic. Nie było źle- spodziewałam się cięższej pracy. Przez 10h naklejałam naklejki na opakowania z papryką. Olo miał gorzej, bo musiał brać kartony i układać na palecie. Teraz się biedak nie może wyprostować, szkoda mi go ( ͡°ʖ̯͡°) Monotonna praca, ale jak się nie patrzy na zegarek to leci szybko. Pracowałam od 16 do 2:30, przerwy mieliśmy o 18:30, 21:30 i 23:30. Musieliśmy wziąć
@Apode: Sielanka? Kiedy nie dzwonią klienci ( ͡°͜ʖ͡°) Fajny zawód? Jeżeli ktoś lubi kontakt z klientem oraz chce sobie dorobić na studia - owszem. Jednakże zależy wszystko w jakim zespole pracujesz.
@AgentObcegoWywiadu: Pracowałem w pewnej śląskiej korporacji, która siedzibę główną ma w Katowicach, ale dyspozytornia znajduje się w małym mieście w Małopolsce. Tak, to ta korporacja, która ostatnio ma pod górkę przez podpalenia i pobicia.
@konkretnykrakow: 1. Z początku było 6zł za godzinę w dni powszednie i 8zł w weekendy. Z czasem podnosili na 7 i 9, a potem na 8 i 10. 2. Ciężko jest mi zliczyć, ale średnio 160-200h miesięcznie 3. Za moich czasów - nie. Po odejściu moim były umowy, ale nie na cały etat.
@Stivo75: Owszem, były. Czasami przez zatargi w zespole, czasami przez klientów. No ale jeżeli ktoś chce pracować w takim zawodzie to liczy się z tym, że klienci mogą być różni. Od wyrozumiałych, po nieczułych skurczybyków. Mimo to, staram się pamiętać tylko te dobre chwile.
@pieklodantego: Jedno i drugie. Z dyspozytorami, bo czasami trzeba było robić za "wielu" bo niektórym nie chciało się robić, no i czasem problemy z porami dnia pracy (zwłaszcza w święta tj. Wigilia, Wielkanoc, Majówki etc.), lecz zwykłem być ugodowym człowiekiem i raczej nie lubiłem się tam wychylać. A z kierowcami bo "Czemu on zabrał mi klienta?" czy "Ja tam nie pojadę bo coś tam, coś tam". No ale ogółem bywało
źródło: comment_88r8ckNRuKXnGUJArBl20o3Gm1ytbVen.jpg
Pobierz