Tak sobie myślę że w sumie wystarczy że ktoś pracuje w TVN, GW lub ma kogoś znajomego z PO i w sumie już jest winnym wszystkiego złego na świecie. Pamiętajcie że istnieje takie coś jak domniemanie niewinności i to wy macie mu udowodnić winę i pokazać niezbite dowody dla sądu, a nie ON ma udowodnić swoją niewinność. Trochę teorii jest do zaakceptowania i chwała za pracę włożoną ale śledztwo to nie osąd