Jak tam. Nabiliśćie kabze uśmiechniętemu Jurkowi? Ciekawe czemu wośpu nie robią w sobotę? Dlatego, że najwięcej kasy łapią do puszek od ludzi wychodzących z kościoła?
@ShinpuTokubetsu: Mnie najbardziej bawi prosta kalkulacja 120 tys. wolontariuszy około miliona roboczo godzin, gdyby czas stracony na zbiórkę przeznaczyły na jakąkolwiek pracę (załóżmy nawet stawkę minimalną) to już się robi piękna kwota (co najważniejsze bez żebrania). Doliczmy jeszcze zaangażowanie zespołów, celebrytów...
@DonTom: Nigdzie nie napisałem, że będzie równa tej "zebranej". Dla mnie 10 mln bez żebrania znaczy więcej od 100 mln... Nie mam nic przeciwko, ktoś chce niech rzuca - ja na Caritas, WOŚP ani "przedstawicielom pewnej grupy etnicznej" nie daje bo ideały każdej z tych grup piękne, a kończy się jak zawsze... "Kto nie pomaga - niech nie przeszkadza" wkrótce zmieni się w "kto nie z nami ten przeciw nam"
@FuckoTheClown: No tak bo jedyną opcją po biolchemie jest pójście na medycynę... Zdajesz porządnie maturę z chemii i dostajesz się na kierunki techniczne związane z inżynierią procesu, materiałów itp. może prestiżu nie ma ale jest praca.
"Się przypomniało się egzaminy na uniwersytecie, ową charakterystyczną irytację profesorów, którzy ostatkiem siły woli powstrzymują się, by nie wybuchnąć w obliczu wołającej o pomstę do nieba tępoty studenta - więc studentowi tem trudniej pozbierać myśli - więc oni tem wyraźniej się irytują - więc student płonie żywcem i marzy już tylko, by zejść im z oczu - więc przeganiają go zrezygnowanem machnięciem. Uszedł sprzed plutonu egzaminacyjnego, wrócił do życia i rozumu. Teraz pokazać gienjusz i wiedzę! Nie może, nikt nie pyta. Tak samo, jak nie ten jest dobrym saperem, kto potrafi rozbroić makietę miny, lecz kto rozbraja miny prawdziwe, które grożą wysadzeniem go w powietrze - tak i nie ten jestdobrym studentem, kto prezentuje wiedzę i umiejętności, lecz kto prezentuje wiedzę i umiejętności przed najsroższymi egzaminatorami. Wpierw długi czas sądziło się, iż jest to uogólnienie służące jedynie do usprawiedliwiania uczelnianych obiboków; potem zrozumiało się, że ów podział przebiega wśród ludzi w ogóle, w dowolnej dziedzinie. Ilu jest takich, co doskonale radzą sobie z każdą atrapą życia, ale gdy przychodzi do prób na życiu prawdziwem - trzęsą się im ręce? Prymusi w naukach bez znaczenia, celujący w odpowiedziach na pytania niezadane, wszystkowiedzący minutę po. Gdyby tylko pozwolić im podejść raz jeszcze, dać jeszcze jedną minę do rozbrojenia, jeszcze jedno życie...!"
Przemysł ciężki w Chinach jest wysoce niewydajny energetycznie. Dla przykładu chińskie fabryki stali zużywają o 1/5 więcej energii na tonę niż średnia międzynarodowa. Z kolei fabryki cementu potrzebowały już 45 procent więcej energii, a etylenu o 70 procent więcej niż średnia. Chińskie budynki rzadko mają dobrą izolację termiczną i zużywają przez to 2 razy więcej energii na ogrzewanie i chłodzenie niż w Europie i Stanach Zjednoczonych w podobnych klimatach. Aż 95 procent nowych budynków w Chinach nie spełnia krajowych przepisów dotyczących efektywności energetycznej.
Jeśli mielibyśmy wybrać słowo, które najlepiej opisuje chińską gospodarkę to byłoby nim nieefektywność. Chińska gospodarka żeby wytworzyć taką samą ilość dóbr (PKB) musi wyemitować kolejno: - 21 razy więcej CO2 niż szwajcarska - 18 razy więcej CO2 niż szwedzka - 14 razy więcej CO2 niż francuska
@Aedemkun: Spoko analiza ale jedno mnie zastanawia - do jakich wniosków prowadzi ? W scenariuszu, w którym rolę "Chin" przejmą kraje wysoko rozwinięte wzrosną ceny np. stali co przełoży się na wzrosty cen innych produktów (o ewentualnym kryzysie w budowlance nie wspomnę). Chiny są na rozdrożu albo pójdą ścieżką Rosji (ciekawe jak u naszych przyjaciół wyglądają przekroczenia w miastach przemysłowych) i skończą jako dostawca surowców albo przez rozwój technologi i
#wosp