@Fresenius: Bez wątpliwości zgadzam się z twierdzeniem że wyciskanie leżąc jest najtrudniejszym bojem. Ilość niuansów technicznych do ogarnięcia jest zatrważająca, a sam bój jest tak naprawdę walką o nieutracenie napięcia, a z każdym opuszczonym centymetrem to napięcie rośnie, do tak chorego poziomu, że na samym dole boju naprawdę myśli się tylko żeby to olać i puścić napięcie, bo nacisk jest niesamowity. Pod tym względem siad i ciąg to pikuś, przyjemność.
Hej Mirkowie entuzjaści #hulajnogaelektryczna. Jak praktykujecie przejazdy kolejowe bez pokrowca? Z tego co rozumiem to trzeba opłacić bilet z bagażem a potem do wagonu na rowery i co dalej? Wieszacie na hakach? Kitracie pod siedziskami składanymi?