@Emeryt_Konto: Wszystkiego nie przepijam, ale wyobraź sobie, że nie gotuję obiadów w domu, bo nie mam czasu. Wszystko, co zarabiam, wydaję po drodze, bo nie mam kiedy — a rano trzeba wstać. Żeby zmienić pracę, musiałbym zarabiać co najmniej 5 tysięcy, a w moim województwie, nawet w mieście wojewódzkim(gdzie mieszkam), zarobki oscylują w granicach 3,5–4,2 tysiąca. Za tyle nie da się przeżyć, bo to byłaby wegetacja — same opłaty to