Panowie, rok temu zdałem C, ale mało co jeździłem. Niedawno podkusiło mnie, żeby zrobić C+E. Wyjeździłem już 15 godzin, plac ogarniam, raczej jak mnie stres nie pokona to wyjadę na miasto na egzaminie i tu robi się problem.. Moja jazda po mieście to jest katastrofa, wszędzie wąskie skrzyżowania, ciężko się zmieścić nie najeżdżając na linie albo krawężnik, mój instruktor mam wrażenie ma już mnie trochę dość.. I zastanawiam się, czy jest sens
Eyefire
