@PrawilnyHeniek: To idź, wiem że się nie chce ale masz okazję zrobić coś innego oprócz użalania się nad sobą. To chyba lepsze niż picie samemu do lustra. Doceń, że znajomi gdzieś cię wyciągają.
Pamiętam klasy 1-3 podstawówki; potrafiłem zayebać komuś w mordę, powiedzieć komuś innemu, żeby siedział cicho i nie miałem problemu z tym, żeby mieć w dooopie opinie całej klasy + byłem najlepszy z wfu z całej klasy(a to jest zawsze jakiś wyznacznik). Było ze mną wtedy naprawdę dobrze i byłem szanowany też w równoległych klasach. Klasy 4-6 też wspominam bardzo pozytywnie chociaż proces p----------a był już u mnie wtedy w toku. #gimbaza
@GreatMajster: Ja jakoś w 5-6 klasie zacząłem przesiadywać z osiedlowymi sebkami pod szkołą. ale jak poszedłem do gimnazjum to się unormowałem i jak teraz patrzę na większość z nich to dobrze zrobiłem, może i bym ruchał karynki ale pewnie w szkole miałbym jeszcze większe problemy no i razem z nimi pewnie na podwórku bym siedział i ćpał. W gimbie miałem 3 dobrych kolegów i zadawałem się z nimi. Wiadomo w
Mircy i Mirabelki - pijcie ze mną kompot! Po 7 latach znalazłem #rozowypasek od 2 tygodni regularnie trenuję #boks i za 1,5 miesiąca biorę udział w charytatywnej gali boksu amatorskiego wchodząc na ring po raz pierwszy (i prawdopodobnie ostatni XD) w życiu. Radosć z życia wróciła, pojawiły się nowe plany i ambicje, a każdy nowy dzień zaczynam z usmiechem na ustach. W tym momencie uswiadomiłem sobie, że #
@GreatMajster: Daj sobie spokój z tymi szlaufami. Ja po ostatniej sytuacji, która mnie spotkała dałem sobie spokój i mam w------e, teraz staram się zająć czymś produktywnym, a nie pajacowaniem przed p0lka.
#przegryw