Mirki, jest pewna #creepy sprawa która nie daje mi od dawna spokoju. Kiedy byłem w Rydze, moja znajoma zgubiła telefon. Zadzwoniłem na niego z nadzieją że go odzyskamy i odebrał jakiś rusek. Jako że rosyjski minimalnie znam, próbowałem się z nim dogadać - mówił że znalazł telefon, jest w Rydze, siedzi w jakimś klubie ze striptizem (wyraźnie to zaznaczał) i chce zwrócić zgubę. Nieudane próby komunikacji trwały dosyć długo -
No i stało się... Po 10 latach znajomości, 7 latach związku i zaledwie roku małżeństwa, zostawiła mnie dla innego... Ostatnie kilka miesięcy oklamywała...powiedziała, że nie da rady dłużej ze mną być, że ma uczucia do tamtego, ot tak... To po co ten ślub był... Wspólne plany.. Dokładnie jutro wypada rocznica... Nie wiem kompletnie jak mam sobie z tym poradzić... (╥﹏╥) mam trochę słabą psychikę a boję się, że
Leżę w szpitalu. Nikt nie informuje mnie o stanie zdrowia, nikt nie powiedział, dlaczego zmieniono zdanie i nie zrobiono mi operacji, leżę i czekam ch* wie na co, przyjmując dożylnie glukozę i elektrolity. W nocy nie spałam, bo współlokatorka chrapała jak zepsuty traktor, ostatni raz zjadłam coś w piątek, boli mnie brzuch i jest mi bardzo źle w tym Zalesiu. Pożałujcie mnie. #zalesie
#anonimowemirkowyznania 3 lata temu poznałam na wykopie #niebieskipasek , pocieszałam go wówczas po rozstaniu z "chorą" byłą, jemu przeszło, a my się polubiliśmy, zakochaliśmy i zostaliśmy parą. Teraz, miesiąc po rozstaniu, to ja jestem chorą byłą, a on ma nową pocieszycielkę na tym portalu, do której nawet pojechał na drugi koniec Polski z nastawieniem, że nie wiadomo czy coś z tego będzie, zobaczymy. A tak się składa, że