Co do finału, trochę lipa, że Patec odpadł w taki sposób. Trochę to z początku odebrało mi to ochotę do dalszego oglądania. Zadania jak zadania, nic ciekawego nie było. Znowu za dużo tych pajaców z Thundera. Tak naprawdę dali wygrać Góralowi przez co ta końcówka była taka mało emocjonująca. Z jednej strony spoko, z drugiej potraktowali go jak jakiegoś człowieka drugiej kategorii, bo nie jest influ. Bez pomocy Kalucha by tego nie
DoYouKnowWhereTheWildThingsGo







