Szczera prawda jest taka, że gdy piję wódkę, to staję się najlepszą możliwą wersją siebie. Pod wpływem etanolu staję się bardziej kreatywny, szczery, komunikatywny, pewny siebie, wyluzowany, nawet ludzie sami zaczynają ze mną rozmowę. A na trzeźwo jestem zerem, po prostu wrakiem człowieka.