pamiętacie ten strach i to kłucie serca i niekończący się ból w żołądku jak byliście w przedszkolu i ten niewyobrażalny niekontrolowany lęk że zostaliście sami i ataki paniki oraz płacz jeszcze przed wyjściem z domu a potem jeszcze większa panika przed innymi dziećmi ale na zewnątrz brak życia i apatia i chowanie się żeby nie zwracać niczyjej uwagi, a potem im bardziej się było do tyłu tym bardziej pogrążało się w jeszcze
@haosek: mnie musiał stary pilnować w szatni jak przebierałem butki żebym poszedł na górę (też piwnica) bo inaczej to zostałbym tam ze strachu i schował się gdzieś za wieszakami no i jeszcze do ostatniej chwili błagałem go żeby mnie zabrał z powrotem do domu
#bartosiak