Nigdy nic nie pisze ale szukam trochę wsparcia. Moze ktoś wesprzyj chociaż dobrym słowem. Rok po ślubie, dziecko ma miesiąc a żoną dziś mi wyjechała że chce rozwodu. Tak o. Bo juz nie chce że mną być. Od razu mówię ze nie ma nikogo na 100%. Nie ten typ kobiety. Ale pal licho z nią, najbardziej żal mi dziecka które jest nie winne i psów które mamy. Pewnie do końca miesiąca muszę
Moze ktoś wesprzyj chociaż dobrym słowem.
Rok po ślubie, dziecko ma miesiąc a żoną dziś mi wyjechała że chce rozwodu. Tak o. Bo juz nie chce że mną być. Od razu mówię ze nie ma nikogo na 100%. Nie ten typ kobiety.
Ale pal licho z nią, najbardziej żal mi dziecka które jest nie winne i psów które mamy. Pewnie do końca miesiąca muszę