Nigdy nic nie pisze ale szukam trochę wsparcia. Moze ktoś wesprzyj chociaż dobrym słowem. Rok po ślubie, dziecko ma miesiąc a żoną dziś mi wyjechała że chce rozwodu. Tak o. Bo juz nie chce że mną być. Od razu mówię ze nie ma nikogo na 100%. Nie ten typ kobiety. Ale pal licho z nią, najbardziej żal mi dziecka które jest nie winne i psów które mamy. Pewnie do końca miesiąca muszę
@basketm: pytanie tylko jeżeli nawet jest to baby blues to co zrobić. Taki typ osoby że nie przyjmie żadnego mojego słowa do siebie. Ona uważa tak i nie będzie że mną rozmawiać.
Lekarza mam jej na głowę do mieszkania sprowadzić?
@krystal_Tri_tapik: nie ma, mieszkamy sami, rodzina mieszka daleko. Do końca miesiąca dała mi czas. To jej mieszkanie i nie bardzo mam tu coś do powiedzenia. Dobrze wiem że jest w stanie zadzwonić na policję żeby mnie wyprowadzili stąd.
@krystal_Tri_tapik: nie wiem jak to ugryźć, tylko ona jest osobą która zawsze wszystko sama, nigdy nie chce pomocy od nikogo. I jak się odezwę to nie wiem czy nie pogorszę sprawy, ale z drugiej strony nie wiem czy da się pogorszyć skoro chce się że mną rozwieźć
Moze ktoś wesprzyj chociaż dobrym słowem.
Rok po ślubie, dziecko ma miesiąc a żoną dziś mi wyjechała że chce rozwodu. Tak o. Bo juz nie chce że mną być. Od razu mówię ze nie ma nikogo na 100%. Nie ten typ kobiety.
Ale pal licho z nią, najbardziej żal mi dziecka które jest nie winne i psów które mamy. Pewnie do końca miesiąca muszę
Lekarza mam jej na głowę do mieszkania sprowadzić?
Do końca miesiąca dała mi czas. To jej mieszkanie i nie bardzo mam tu coś do powiedzenia. Dobrze wiem że jest w stanie zadzwonić na policję żeby mnie wyprowadzili stąd.
I jak się odezwę to nie wiem czy nie pogorszę sprawy, ale z drugiej strony nie wiem czy da się pogorszyć skoro chce się że mną rozwieźć