Ostatnio mój 6 letni syn chciał zjeść jogurt, ale nie mógł zdjąć sreberka, po kilku chwilach zmagania z opakowaniem wykrzyczał: - j----e W p---e SREBERKO! Usłyszała to żona i od razu z wielkim grymasem popatrzyła na mnie i powiedziała: - Ja już dobrze wiem skąd on to wziął! Z politowaniem popatrzyłem na nią i odrzekłem: -Jak to skąd? Z lodówki głupia k---o.
- j----e W p---e SREBERKO!
Usłyszała to żona i od razu z wielkim grymasem popatrzyła na mnie i powiedziała:
- Ja już dobrze wiem skąd on to wziął!
Z politowaniem popatrzyłem na nią i odrzekłem:
-Jak to skąd? Z lodówki głupia k---o.