#anonimowemirkowyznania
Mireczki nie pochwalę się ze swojego oficjalnego konta, bo to jednak trochę patologia co robię.
Na #tinder gadałem sporo z różnymi różowymi paskami, ale z trzema jakoś tak bardziej. Wyszło, że jedna sama zaproponowała, a dwóm ja zaproponowałem spotkanie, bo nie wiedziałem którą wybrać.
Problem w tym, że jedna mieszka na górnym śląsku, ja w Opolu, druga też gdzieś na górnym, a trzecia w moim mieście.
Spotkanie z pierwszą
Mireczki nie pochwalę się ze swojego oficjalnego konta, bo to jednak trochę patologia co robię.
Na #tinder gadałem sporo z różnymi różowymi paskami, ale z trzema jakoś tak bardziej. Wyszło, że jedna sama zaproponowała, a dwóm ja zaproponowałem spotkanie, bo nie wiedziałem którą wybrać.
Problem w tym, że jedna mieszka na górnym śląsku, ja w Opolu, druga też gdzieś na górnym, a trzecia w moim mieście.
Spotkanie z pierwszą


Nie rozczarowała mnie jeśli chodzi o wygląd.
Jeśli chodzi o urodę, to na żywo wyglądała jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Uśmiech jednak robi robotę.
źródło: comment_grvRDAQjJWn06TmszaDE29eCJXmNkk0y.jpg
PobierzTrzymam kciuki!