Cześć. Jestem właśnie na Filipinach (kolejny raz). Palawan -> Negros -> Panay. Jeżdżę skuterem, również po wioskach i peryferiach. Skala smartfonozy jest wysoka, momentami porażająca (jak wszędzie). Zresztą, co Ci ludzie mają innego robić?
Na prowincji i północy Tajlandii dziewczyny są bardziej konserwatywne, ale chłop był na południu i w rejonie turystycznym, z Bangkokiem na czele, co czyni wpis mocno legitnym. Z jednej strony ostrzegam przed myśleniem, że tam jest raj dla każdego chłopa i kupowaniem biletów na najbliższy lot. Nie jest. Azjatki, szczególnie tajki są mocno znudzone turystami, i mocno interesowne. Żaden 50-letni łysy grubas nic tam nie wskóra, widziałem zawodowe urabiaczki takich typów. Dodatkowo