Kiedyś mieszkała z nami babka i powiedziała, że będzie mi płacić za obcinanie i malowanie jej paznokci u stóp, bo ona się już nie schyli tak nisko, a trzeba wyglądać w kościele, bo ona jest wybitną chórzystką, a to zobowiązuje. Nigdy nie chciała moczyć nóg w wodzie przed, więc miała takie twarde i grube pazury, że musiałam użyć całej siły, żeby cążki dały radę je chociaż rozciąć. Rzadko spotykana twarda płytka, chyba
konto usunięte





