@FotoDieta: Zupa może być w formie bulionu (dajmy na to sam barszcz czerwony- dopiero potem dokładasz sobie uszka lub pierogi), rosół z makaronem, rosół z warzywami i makaronem, zupa krem, zupa z mięsem.... Zupa nie ma jednej formy.
@FotoDieta: no i jest. więc w czym problem? Nakładasz sobie więcej lub mniej "wkładki". Czasem do rosołu dodaje ful makaronu a czasem ledwo ledwo. I co wtedy to już nie rosół?
@marthab: nie naciągam. Nie promuje konkretnego produktu, nikogo nie namawiam by zamienił zwykłą sól. Jeżeli ktoś w przepisie używa maki migdałowej, kasztanowej to ja mam lecieć na drugi koniec Polski aby tylko ja kupić i zastosować jako zamiennik? Nie :) bo nie nie stać. To na tym polega, że się tworzy własny przepis na własnych składnikach. A to jak ktoś to wykorzysta to juz jego sprawa.
@yassarian: Porcja zupy czystej wynosi 200 cm sześc./ml podawana w bulionówce lub w filiżance na podstawku.W przypadku podawania rosołu z makaronem przewiduje się porcję 350 cm sześc./ml w głębokim talerzu.
@yassarian: Bo zaraz ktoś napisze, że to porcja dla chichuachua. W domu wiadomo, ze nakładamy sobie więcej. Jednak do zdjęcia nie wyobrażam sobie podawać całej michy zupy :)
@Tymitun: podczas jogi nie oglada sie tv. :) to nie ten typ ćwiczeń. Na początek sama kontrola nad oddechem i trzymaniem bandy to cos w rodzaju mission impossible
@SScherzo: ja miałam przez miesiac mroczki przed oczyma gdy juz wychodzilam z psa z głowa w dole. Okazało sie ze zle oddychałam. Bo zamiast byc wyluzowana moja twarz była totalnie zaburaczona. Czasem przy pewnych pozycjach dalej mam efekt buraka na mordzie :) a potem mroczki. Wtedy pozycja dziecka i pięć oddechów i staram sie powtórzyć
6 białek
1/2 opakowania proszku do pieczenia
1/2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
3-4 kostki gorzkiej czekolady
źródło: comment_rkN7Y1opKAU0Ykr0PiKSkC8d4waYNsIW.jpg
Pobierz