Naszły mnie takie myśli, że jest sporo mirków-przegrywów, którzy nie doceniają tego, że mają możliwość wyjścia z przegrywu (nawet jeśli wymagałoby to ogromnego wysiłku). Oczywiście jestem jednocześnie świadomy, że wiele osób można uznać za przypadki beznadziejne (sam kwalifikuję się do tej grupy), jest jednak spora grupa, która może coś zmienić (np. suchoklatesy).
Sam jestem dosyć specyficznym przypadkiem, ponieważ mojego przegrywu na pierwszy rzut oka nie widać - tylko kilka osób wie co jest jego przyczyną. Za miesiąc kończę 26 lat, przez całe życie często odnosiłem sukcesy w różnych obszarach i nie muszę martwić się o swoją przyszłość (już jakiś czas temu osiągnąłem dawny próg zarobków wykopowego programisty, a wiem, że z roku na rok będzie co raz lepiej). W jednej sferze ustępuję jednak prawie wszystkim - nigdy nie miałem dziewczyny.
Nie byłoby to niczym niecodziennym - tyle tylko, że po drodze pojawiło się wiele dziewczyn, które dawały mi znać, że mam u nich szanse lub wręcz same zabiegały, żeby się ze mną spotykać (nawet różowe w wykopowej skali 7-8). Dlaczego nigdy nic z tego nie wyszło? Tutaj zmierzamy do meritum. Na co dzień wyglądam przeciętnie, a biorąc pod uwagę całokształt (ubiór, perfumy, "ogarnięcie" życiowe, intelekt), można pewnie uznać mnie nawet za osobę w miarę atrakcyjną. Tyle tylko, że pod ubraniem kryją się niewidoczne z zewnątrz mankamenty wyglądu, które są u mnie źródłem ogromnych kompleksów i niestety wiem, że tych niedoskonałości nie da się zbytnio zniwelować (przy aktualnym poziomie rozwoju medycyny estetycznej). Dlatego sam nie dążę do spotkań z dziewczynami, a jeśli im na tym zależy, to celowo okazuję im brak zainteresowania (pewnie można uznać to za nieco egoistyczne zachowanie - one nie wiedzą, że wina nie leży po ich stronie) - wiem po prostu, że żadna atrakcyjna dziewczyna nie byłaby w stanie zaakceptować mojego wyglądu bez ubrania (dziewczyny mniej atrakcyjne niż te, z którymi się spotykałem, zresztą też nie).
@Asterling: to zacznij robić w domu pompki, na początku chociaż co 3-4 dni, ja nie chodzé na siłke tylko pompuje i podciągam się w domu i nie narzekam na brak umięśnienia, a też jestem strasznie chudy 70kg przy 188 cm :| jeden plus że przez tą chudzizne mam rzeźbe w c--j xd jak niewiesz jak pompować to zobacz na yt filmiki szelina5000, chłop dobrze tłumaczy jak ćwiczyć w domu żeby
@Capstrzyk: Wydaje mi się, że większy problem jest w Twojej głowie. Przecież osoby otyłe albo z ogromnym trądzikiem zostawiajacym dziury w twarzy znajdują partnerów. Jasne, że nie ma sensu Ci tego mówić, bo w głowie wiesz swoje i utrwalasz to od lat, ale skoro nie jesteś w stanie zmienić tego jak wyglądasz to może spróbuj zmienić to jak o sobie myślisz? (jakaś terapia, te sprawy?) Będzie Ci naprawdę łatwiej w
Sam jestem dosyć specyficznym przypadkiem, ponieważ mojego przegrywu na pierwszy rzut oka nie widać - tylko kilka osób wie co jest jego przyczyną. Za miesiąc kończę 26 lat, przez całe życie często odnosiłem sukcesy w różnych obszarach i nie muszę martwić się o swoją przyszłość (już jakiś czas temu osiągnąłem dawny próg zarobków wykopowego programisty, a wiem, że z roku na rok będzie co raz lepiej). W jednej sferze ustępuję jednak prawie wszystkim - nigdy nie miałem dziewczyny.
Nie byłoby to niczym niecodziennym - tyle tylko, że po drodze pojawiło się wiele dziewczyn, które dawały mi znać, że mam u nich szanse lub wręcz same zabiegały, żeby się ze mną spotykać (nawet różowe w wykopowej skali 7-8). Dlaczego nigdy nic z tego nie wyszło? Tutaj zmierzamy do meritum. Na co dzień wyglądam przeciętnie, a biorąc pod uwagę całokształt (ubiór, perfumy, "ogarnięcie" życiowe, intelekt), można pewnie uznać mnie nawet za osobę w miarę atrakcyjną. Tyle tylko, że pod ubraniem kryją się niewidoczne z zewnątrz mankamenty wyglądu, które są u mnie źródłem ogromnych kompleksów i niestety wiem, że tych niedoskonałości nie da się zbytnio zniwelować (przy aktualnym poziomie rozwoju medycyny estetycznej). Dlatego sam nie dążę do spotkań z dziewczynami, a jeśli im na tym zależy, to celowo okazuję im brak zainteresowania (pewnie można uznać to za nieco egoistyczne zachowanie - one nie wiedzą, że wina nie leży po ich stronie) - wiem po prostu, że żadna atrakcyjna dziewczyna nie byłaby w stanie zaakceptować mojego wyglądu bez ubrania (dziewczyny mniej atrakcyjne niż te, z którymi się spotykałem, zresztą też nie).
W
jak niewiesz jak pompować to zobacz na yt filmiki szelina5000, chłop dobrze tłumaczy jak ćwiczyć w domu żeby