Mireczki z #prawo #prawopracy Mam taką sytuacje, rozchorowałem się i aktualnie gnije w domu, pracuje w systemie zmianowym 24/48 (praca/wolne) i w piątek rano powiedziałem dowódcy zmiany (ochrona here) że nie dam rady przyjść w niedziele bo się rozchoruje. Nie wykazał zbytniej inicjatywy także czuje jakieś dzwonienie rano w niedziele do mnie, rodzicielka powiedziała że jeśli im powiedziałem w piatęk to jest ok i w poniedziałek skoczyć do
To może ja, jako były "najlepszy kumpel" (tak, ten z kilku postów niżej) rzucę nieco światła na sytuację, i wyjaśnię kto do kogo wykazał się brakiem inicjatywy.
michaml9995 zaczął temat niedzieli we czwartek w nocy rozmową w stylu "czy nie chciałbyś sobie dorobić, bo czuję że w niedzielę będę chory". Grzecznie odmówiłem, bo nie byłem zainteresowany dodatkową zmianą, nie mówiąc nawet o fakcie że opieranie się na "czuję że będę" nie stanowi dla
Mam taką sytuacje, rozchorowałem się i aktualnie gnije w domu, pracuje w systemie zmianowym 24/48 (praca/wolne) i w piątek rano powiedziałem dowódcy zmiany (ochrona here) że nie dam rady przyjść w niedziele bo się rozchoruje.
Nie wykazał zbytniej inicjatywy także czuje jakieś dzwonienie rano w niedziele do mnie, rodzicielka powiedziała że jeśli im powiedziałem w piatęk to jest ok i w poniedziałek skoczyć do
michaml9995 zaczął temat niedzieli we czwartek w nocy rozmową w stylu "czy nie chciałbyś sobie dorobić, bo czuję że w niedzielę będę chory". Grzecznie odmówiłem, bo nie byłem zainteresowany dodatkową zmianą, nie mówiąc nawet o fakcie że opieranie się na "czuję że będę" nie stanowi dla