Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, co robić? Ludzie mnie na ulicy omijają szerokim łukiem! Lekarz spojrzał na kobietę i mówi: - Wyglądem pani nie odstrasza... Może trzeba się czasem wykąpać? - Kąpię się codziennie. Przecież muszę jakoś wyglądać przy tym rozdawaniu ulotek!
- Panie, teraz to wyższa kultura jest, nie to co kiedyś. Jedzie taki jeden z drugim, to i chętnie autostopem podwiozą, mili tacy, po drodze do knajpy zaproszą i nawet kotleta postawią. - A kiedy to się panu zdarzyło? - Mnie to nie, ale mojej szwagierce...