Trochę może takie głupie pytanie, ale chciałabym wiedzieć. Są takie osoby, które namawiają do wejścia do knajp, restauracji lub miejsc rozrywki. Tacy naganiacze zazwyczaj mają ulotki, które starają się wcisnąć jak największej liczbie osób przechodzących w pobliżu. Wczoraj obserwowałam taką jedną osobę i to jest kurde taka niewdzięczna robota. Ludzie idą, olewają, a ten człowiek stara się naprodukowac jak najwięcej słów przez te kilkanaście sekund. Widać było, że chłopak jest sam zażenowany