Miałem kiedyś takiego kolegę, który na dzień swych z dawna odkładanych oświadczyn wybrał 8 marca, ponieważ był człowiekiem szalenie przedsiębiorczym i zwyczajnie doszedł do wniosku, że nad tym jednym ogniem na luzie uda się upiec dwie pieczenie i że złożenie oferty zawiązania świętego węzła małżeńskiego z powodzeniem można traktować jako rodzaj obchodów Dnia Kobiet, to już wtedy wszelkie koszty kwiatów, bombonierek, szykownych restauracji można sobie odliczyć od związkowego podatku i nikt się

Banderoza





kupiony na licheńskim amazonie