Cześć, Przeglądałam przed chwilą FB i mignęła mi taka zbiórka. Wygląda na świeżą sprawę (założona dzisiaj), praktycznie zero odsłon, a opis i sytuacja wydają się dość dramatyczne i – co ważne – autentyczne. W skrócie: Schronisko chce uśpić psa, bo operacja guzów listwy mlecznej i dróg rodnych jest dla nich za droga. Ktoś (prawdopodobnie przyszła właścicielka) wywalczył u nich 7 dni zwłoki, żeby zebrać kasę na prywatny zabieg. Babka podobno już wyłożyła
@DonVittorio: Nie ja tylko wpadłam na to na FB i po prostu poruszyła mnie ta historia, też kiedyś uratowałam pieska, i też musiałam przebyć pewna drogę i schroniska nie chcą udzielać za bardzo informacji i zawsze mówią że nie wolno pisać co to za schronisko. U mnie była trochę inna sytuacja ale po opisie wierzę w to że tak jest
Przeglądałam przed chwilą FB i mignęła mi taka zbiórka. Wygląda na świeżą sprawę (założona dzisiaj), praktycznie zero odsłon, a opis i sytuacja wydają się dość dramatyczne i – co ważne – autentyczne.
W skrócie: Schronisko chce uśpić psa, bo operacja guzów listwy mlecznej i dróg rodnych jest dla nich za droga. Ktoś (prawdopodobnie przyszła właścicielka) wywalczył u nich 7 dni zwłoki, żeby zebrać kasę na prywatny zabieg. Babka podobno już wyłożyła