Znajoma znajomego wracała z grobów po długim weekendzie. Normalnie sielanka muzyczka gra jeszcze kilka godzin do Warszawy i wszystko spoko. Nagle zauważyła schludnego pana z małą torbą stojącego na poboczu, w garniturze. Postanowiła że go podwiezie, początek był normalny dziękował i zaczął się pytać o wizyte na grobach, czy udana i czy daleko. Potem nagle zaczął pytać czy nie chciałaby tam wrócić lub od nowa odwiedzić ale w trumnie. Wydało
Taka nuta na dobranoc :D
#dobranoc