#koronawirus #krakow W Krakowskim szpitalu im. Rydygiera na chirurgii kilka dziewczyn i lekarka zarazone, nikt nie chce zamknąć oddziału. Skandal. Dyrekcja na siłę ściąga pielęgniarki z innych oddziałów ale chętnych brak. Każą chodzić do pracy dziewczynom które miały bezpośredni kontakt z osobą zarazona. Dziewczyny muszą chodzić do pracy i nikt się nimi nie przejmuje. A pacjenci wypisywani do domów bez testów bo akurat byli bez objawowi.
@ukuQ masakra jakaś... Chyba przestanę narzekać na swoje szefostwo... U mnie w szpitalu żeby jak najbardziej ograniczyć ryzyko niechetnie godzą się by na dyzury przychodzil personel który udziela świadczeń również w innych placówkach.
Rozkmine mam. Posiadam 1,5ha działkę z łąką, lasem i stawem. Odludzie. No i mając na względzie to ze wielu moich znajomych mieszkających na swoich 30m2 zbliżają sie do granicy w--------a i depresji z tego siedzenia w mieszkaniu to wpadłem na pomysł zeby dany ziom/rodzinka mogła jechać na weekend na te działkę. Juz gadałem z jednym i cyt.: "stary k--w... To ja Ci tam nawet ta łąkę skosze w zamian..." Także pomyślałem, ze
@ToJuzPrzechodziLudzkiePojecie rozumiem, że podejmujesz się dezynfekowania chaty po każdym "wynajmie"? Bo prawo prawem ale co w sytuacji jak któryś z Twoich gości bedzie bezobjawowym nosicielem?
Słuchajcie szybkie pytanie bo się spieram z dziewczyną. Czy mogę iść na spacer na przykład na walprzeciwpowodziowy? Czy jeżeli zabiorę psa to czy to coś zmieni? Odrazu mówię, że praktycznie tam nikt nie uczęszcza. Jak jest wg prawa?
@ktosiex + potwierdzenie że będzie więcej kontroli dotyczących tego czy sklepy pilnują ilości klientów i czy ludzie stosują się do narzuconych ograniczeń.
@ZADYMIARZ_PL @dafcio1 Pewnie zależy od sklepu. Wczoraj koleżanka z pracy mówiła że była w Kaufie z nastoletnim dzieckiem i dzieciak musiał wejść ze swoim wózkiem wiec musieli czekać az 2 osoby wyjdą ze sklepu. Oczywiście odpowiednio skomentowalam co myślę na temat zakupow z dziećmi w obecnych czasach ale nie wiem czy dotarło...
@majsterheniu no nie powinno sie... Ale przyznam szczerze że ja swoje używane ostatnio przyniosłam do domu i leżą w nieuzywanej szafce na balkonie. Mam nadzieję ze ich nigdy nie użyje ale skoro wirus ginie po kilku dniach na plastiku itp. to mam nadzieję że i na takich rekawiczkach też nie przetrwa. Nie wiemy ile pandemia potrwa i jak będzie z dostępnością do tego rodzaju asortymentu...
Gdzie to oddać bardziej potrzebującym ode mnie? Nie jest tego zbyt wiele. Ale widząc co ten rząd reprezentuje i jak zabezpiecza naszą służbę zdrowia. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Chciałbym przekazać te skromne 6 maseczek chirurgicznych, pracownikom służby zdrowia, w najbliższej przyszłości jak się uda i chińczyk mnie w wała nie zrobi. To dostarczę kolejne dwa opakowania. Czy jeżeli w przyszłym tygodniu. Pójdę na biganskiego do poradni , bo i tak iść
#koronawirus Jestem załamana głupotą ludzi. A może to ja świruje i to że mną jest coś nie tak?
Dziś musiałam podjechać do pracy i przy okazji powrotu podwozilam koleżankę, która żaliła mi się, że wczoraj dostała zjebki w sklepie od innego klienta, że przyszła z 10 letnim dzieckiem. Oczywiście blokowały kolejkę żeby móc razem wejść. Jak się jej zapytałam czy oby na pewno jest normalna że w takich chwilach dzieciaka
mieszkamy z dziewczyna w roznych miejscach, do tej pory jezdzilem do niej lub przyjezdzałem po nią i ją zabieralem do siebie. Czy w drugim przypadku mogę mieć problemy? Czy lepiej na jakis czas tylko jezdzic do niej? Dodam ze wolalbym zeby to bylo pol na pol, poniewaz u siebie sie czuje lepiej i na sama mysl ze przez najblizsze miesiace mielibysmy przebywac tylko u niej bierze mnie k-----a (╯︵╰
Pracuje w sieci aptek, UoP, ogólnie teraz mają 200% normy wyrabianej, spodziewała się z kolezankami jakiejs premii, dziś się dowiedziała że ona i wszyscy pracownicy sieci mają obniżone pensje z jakiegoś powiedzmy 3k na minimalne czy prawie minimalne. Pytanie czy pracodawca ma rację (w normalnych czasach dla mnie nie), na taki manewr.
Powiedzcie mi, są jakieś konkrety jak wybory korespondencyjne miały by przebiegać? Listonosz będzie chodzić po mieszkaniach i sprawdzać dowód (brzmi jak idealny sposób roznoszenia wirusa między ludźmi :D)? Czy ludzie będą popylać na pocztę i wysyłać głos w podpisanej kopercie - ale przecież wtedy wybory nie będą anonimowe? Może ja za głupia jestem i nie umiem wymyśleć jak to miałoby działać #koronawirus #wyboryprezydenckie2020 #pytaniedoeksperta #wybory
W Krakowskim szpitalu im. Rydygiera na chirurgii kilka dziewczyn i lekarka zarazone, nikt nie chce zamknąć oddziału. Skandal. Dyrekcja na siłę ściąga pielęgniarki z innych oddziałów ale chętnych brak. Każą chodzić do pracy dziewczynom które miały bezpośredni kontakt z osobą zarazona.
Dziewczyny muszą chodzić do pracy i nikt się nimi nie przejmuje. A pacjenci wypisywani do domów bez testów bo akurat byli bez objawowi.