#jdg #praca Nie mam się komu wyżalić to wyżalę się wam. Na początek ważna informacja, jestem prostym człowiekiem z małego miasta. Nie inzynierem, nie jakimś mega mózgiem. Prowadzę sobie JDG bo pracy nigdzie nie było, i trzeba było jakoś zacząć zarabiać pieniądze. Założyłem (bo bez formy rozliczania z państwem, to nie wolno zarabiać na chleb), robię swoje, zatrudniam się sam. I zaczynam przechodzić to co każdy "przedsiębiorca złodziej pasożyt" w tym
@Adas_zdupy: zupełnie inne doświadczenie miałem otwierając jdg. wszystko szybko da się ogarnąć i więcej niż dwa razy w miesiącu nie dotykam działalności. zawsze mnie dziwiło te narzekanie, ale ja nikogo nie zatrudniam i wystawiam maks 10 faktur miesięcznie. to może ta różnica
może po prostu na słąbą apkę księgową trafiłeś. ja używam wfirmy i ona wszystko ładnie pokazuje, ogarnia i poradniki na stronie ma świetne
@huoposki: to raczej wina księgowej "z promocji". Teraz już wiem że jak masz dobrą księgową to ona wszystko zrobi za Ciebie, powie co gdzie wysłać lub sama wyśle, przypilnuje terminów. Ale tak jak napisałem, ona kosztuje. Ja nie mam niestety 10 faktur więc tą samą wiedzę "na start" musiałem ogarnąć sam. Wręcz poprawiać po księgowej "z promocji".
Nie mam się komu wyżalić to wyżalę się wam.
Na początek ważna informacja, jestem prostym człowiekiem z małego miasta. Nie inzynierem, nie jakimś mega mózgiem.
Prowadzę sobie JDG bo pracy nigdzie nie było, i trzeba było jakoś zacząć zarabiać pieniądze. Założyłem (bo bez formy rozliczania z państwem, to nie wolno zarabiać na chleb), robię swoje, zatrudniam się sam. I zaczynam przechodzić to co każdy "przedsiębiorca złodziej pasożyt" w tym
może po prostu na słąbą apkę księgową trafiłeś. ja używam wfirmy i ona wszystko ładnie pokazuje, ogarnia i poradniki na stronie ma świetne