O dredach, tatuażach i Latającym Sikhu. Czyli wspomnienia z Bollywood.

Jesienne Suwałki. Wieczór piękności. Wieczór inny o tyle, że zamiast zielono – białych maseczek (dobre dla cery), miseczek z podgrzaną oliwą (dobre dla dłoni), zestawu do manicure, królował zestaw 3 szydełek i taśma klejąca. To pierwsze do dokręcania dredó
z- Dodaj Komentarz
- #
- #
- #
- #


