Takie małe gówienko za kilka złotych na żel pod prysznic z przyssawką do ściany.
Nie wiem czemu standardem w wielu hotelach, siłowniach, pensjonatach czy schroniskach jest brak półeczki na butelkę i albo się schylasz raz po raz albo kładziesz na baterii licząc że się nie wywali.
Przyklejasz do ściany, naciskasz - żel leci, nie naciskasz - nie leci.
Może to brzmieć idiotycznie, ale dla mnie to wyjazdowy 'game changer' xD
Nie wiem czemu standardem w wielu hotelach, siłowniach, pensjonatach czy schroniskach jest brak półeczki na butelkę i albo się schylasz raz po raz albo kładziesz na baterii licząc że się nie wywali.
Przyklejasz do ściany, naciskasz - żel leci, nie naciskasz - nie leci.
Może to brzmieć idiotycznie, ale dla mnie to wyjazdowy 'game changer' xD
źródło: image
Pobierz