Zgadzam się z przedmówcą. Ale ja się jednak pośmieję... a opisu. Kung-fu ?? Chiny czy Brazylia jeden kij przecież biedronka jest tak blisko po co myśleć o czymś co może być dalej.
Żaden z to oglądających w życiu by czegoś takiego nie zrobił, a potraficie się tylko śmiać, że uderzył w ścianę. Wysportowany, spoko koleś, szacunek dla niego.
@Zbywoj: Tak już jest od dawna- jedni są od robienia czegoś, a drudzy od śmiania się z porażek. Tylko robiąc coś stajesz się w tym lepszy, a porażki tylko i wyłącznie pomagają. Natomiast śmianie się sprzed komputera, to takie trochę zahamowanie rozwoju.
Komentarze (4)
najlepsze