Soulfly – Conquer (…brak ryzyka)
Ostrzyłem sobie ząbki na ten krążek. Trudno żeby było inaczej po znakomitym krążku „Dark Ages”, który przywrócił mi wiarę w twórczy kunszt Maxa Cavalery , kolejny album miał tylko potwierdzić klasę Soulfly. Miało być miło. A jak jest w rzeczywistości ?
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 0




