Takie myślenie jest naiwne, każde pieniądze są wart wysiłku. "Duzi" to wiedzą i skubią małych. Tak było, jest i będzie. A "dużych" skubią jeszcze więksi :)
Nauka jest ważna,a le nie taka z e-booków, ale z prawdziwych książek a najlepiej z doświadczenia innych. Uczyć się na własnych błędach każdy potrafi. Uczyć się na cudzych to sztuka.
Akurat ten broker to tylko namiastka brokera. I wcale nie jest to tajemnica, wystarczy zajrzeć na jedno z większych for związanych z rynkiem walutowym. Tam jest wszystko jasno powiedziane, który broker jest ok, a który nie.
Autor nie starcił , ale też w zasadzie nie zarobił. Czy się zraziłem? Może jescze nie dojrzałem do tego. Faktycznie, artykuł powstał po tym jak jeden z lepiej reklamujących się brokerów, taką piękną szpilą zdjął mi stop losa. Co nie znaczy, że nie nie wrócę za jakiś czas. Bo "Forex to rynek dla wytrwałych"
Otóż da się, trzeba tylko wiedzieć jak i spekulować rozsądnie. Nie można przeinwestować, trzeba znaleźć dobrego partnera (brokera) i nie ulegać emocjom. Inaczej nikt by się tym nie zajmował, gdyby to nie było dochodowe. Oczywiście początkujący tracą, a spekulować trzeba umieć. Dlatego Forex nie jest rynkiem dla mas, tylko nieliczni potrafią "się ustawić". To tak jak z giełdą tylko jest trudniej, bo występuje zjawisko dźwigni.
heh "uczyć się uczyć" i jescze raz się uczyć jak to podobno mawiał Lenin :). Zgadza się fora swoje, a człowiek uważał, że to niemożliwe - mnie? Taką malutką płotkę mieliby oskubać. Ale pieniądz to pieniądz. Mam na oku prawdziwego brokera.
Komentarze (8)
najlepsze
Nauka jest ważna,a le nie taka z e-booków, ale z prawdziwych książek a najlepiej z doświadczenia innych. Uczyć się na własnych błędach każdy potrafi. Uczyć się na cudzych to sztuka.
Pozdrawaim
Artykuł jest strasznie pesymistyczny, ale mówi o