Od jakiegos czasu zastanawiałem sie nad takim pomyslem. Tyle, ze moja idea jest bardziej uniwersalna. Mianowicie, wszelki lekcje ktore sa podstawa nauczania, z przodmiotow podstawowych bylyby w formie e-lekcji, tzn. w jednolitym sysyemie dostepne caly czas. Jakie to ma znaczenie? Takie, ze jak kogos, powiedzmy nie bylo na zajeciach, albo nie do konca zrozumial na lekcji, to zawsze ma szanse odtworzyc sobie jakas lekcje. Czy to jakies zagadnienie z matematyki, fizyki czy
@lkzb: To taki frazes powtarzany przez wielu, ktory tak naprawdę nic nie wnosi. Mialem doswiadczenia z chemii przez caly semestr, 2 godziny w tygodniu zajec laboratoryjnych i ni jak mi to nie poprawilo wiedzy. Doswiadczenia sa nieraz efektowne, ale miareczkowanie alkacymetryczne, ktore potrafi trwac kilkanascie minut juz takie efektowne nie jest, a do tego wymaga tej suchej wiedzy. Nie ma po prostu czasu, a jesli bedzie ci to potrzebne, to pewnie
Komentarze (3)
najlepsze