w temcie czytników e-booków, jedyne co można więcej wymyślić to kolorowy wyświetlacz e-ink. cała reszta to zbędne pierdoły, grunt, żeby był tani bo realnej różnicy w jakości chyba nie ma... przynajmniej ja żałuję, że kupiłem kindle touch bez reklam, jak mogłem za 1/3 ceny kupić najtańszą wersję kindla i wyszłoby na to samo. czytanie książek trudno urozmaicić, więc aplel: ludzie nie kupujcie drogich modeli czytników, nie ma sensu :P ważne, by był
Mam model T1 i trzeba przyznać że sony całkiem nieźle ogarnia temat czytników. Sprzęt śmiga na androidzie i jak chodzi o pdf'y czy przeglądarkę, to bije na łeb Kindla. Ten niby nowy T2 w sumie niczym się nie różni.
130$ to była normalna cena dla T1 (na promocji nawet 100$), oczywiście w Stanach. W Polsce do kupienia odpowiednio drożej na alledrogo.
Czytanie standardowego pdfa (książka, dokumentacja) w 800x600 to masochizm - nie można wyświetlić całej strony przy zachowaniu czytelności. Dopiero 1200x800 jest jako tako komfortowe (kosztem 10" wyświetlacza, ale nie widzę tu problemu), ale stanowią margines z zaporowymi cenami. W tabletach jakoś odkryto, że komfortowe czytanie wymaga większej rozdzielczości (nowy ipad), a e-inki dalej dreptają w miejscu.
Komentarze (11)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Przypomnę tylko afery z PS3 i ich zabawą w serwis laptopów. Dno nie firma.
130$ to była normalna cena dla T1 (na promocji nawet 100$), oczywiście w Stanach. W Polsce do kupienia odpowiednio drożej na alledrogo.
W sumie ten news to jest dla samego bycia.
@bachus:
Czytanie standardowego pdfa (książka, dokumentacja) w 800x600 to masochizm - nie można wyświetlić całej strony przy zachowaniu czytelności. Dopiero 1200x800 jest jako tako komfortowe (kosztem 10" wyświetlacza, ale nie widzę tu problemu), ale stanowią margines z zaporowymi cenami. W tabletach jakoś odkryto, że komfortowe czytanie wymaga większej rozdzielczości (nowy ipad), a e-inki dalej dreptają w miejscu.