Wpis z mikrobloga

Jak wszyscy wiedzą, Stonehenge został zbudowany w latach 1940-tych.

Istnieją dwa rodzaje fałszowania historii:
1. nie mówić o czymś, co było
2. mówić o czymś, czego nie było

Jak myślicie, jak duża część naszej historii składa się z tego drugiego rodzaju wydarzeń, czyli rzeczy, których w ogóle nie było?

Na początku XVII wieku na tron wstąpił król Szwecji Karol IX, dlaczego dziewiąty, bo w tym czasie fikcyjna historia Szwecji liczyła ośmiu poprzednich Karolów. Teraz oficjalnie przyznano, że pierwszych sześciu Karolów nigdy nie istniało.

Oczywiście, im dalej cofamy się w czasie, tym więcej napotykamy wydarzeń, które nigdy nie miały miejsca, a zostały po prostu wymyślone później od początku do końca.

Jeśli uważacie, że historia z francuskimi czternastoma Ludwikami na początku tego samego XVII wieku jest lepsza od szwiedzkiej, to chyba jesteście bardzo naiwnymi osobami.

Obecnie popularne jest dyskutowanie o fałszowaniu historii w pierwszym znaczeniu tego słowa, gdy ludzie oskarżają innych, że zapomnieli wymienić niewygodne fakty. Dyskusja ta zajmuje obecnie zdecydowaną większość uwagi publiczności i jest prowadzona przez szanowane osoby.

Ci, którzy wspominają o fałszowaniu historii drugiego rodzaju, są zwykle uważani za szalonych foliarzy, ponieważ twierdzą, że znaczna część naszej historii jest po prostu wymyślona przez historyków.

No cóż jestem foliarzem, bo uważam, że rzymska Brytania nigdy nie istniała. Ale kto po drugiej stronę, kto opowiadał nam tej świetnej historii o Konstantynie Wielkim, który został ogłoszony cesarzem w Yorku - kościół katolicki ze swoimi 264 papierzami, no wierzę, ponieważ to absurd, chociaż każdy rozsądny człowiek zgodzi się, że 200 z tych papierzy to prymitywna podróbka.

No i zrozumiała jest fachowa solidarność historyków, którzy wolą z ożywieniem spierać się o to, co oponent przemilczał, zataił lub nie nadał temu należytego znaczenia, ale unikają wytykania oczywistych sfabrykowanych wydarzeń historycznych.

Po odkryciu metody radionuklearne do datowania i nowoczesnych możliwości badania DNA, ujawnienia fałszerstw poprzednich epok, jakie nagromadziły się choćby w kościelnych relikwiach czy w genealogiach monarchij, powinny były być wielokrotne i głośne. Zamiast tego z dwóch nowych metod nie otrzymaliśmy nic w sensie oczyszczenia obszaru historycznego z fałszywych bohaterów i bajek.

Dlaczego tak się dzieje? Cóż, może dlatego, że jest to miecz obosieczny - obalenie bajek sąsiedzskich. Wczesna historia każdego państwa jest tylko lekko przypudrowaną legendą, a im dalej w przeszłość, tym bardziej fantastyczna jest ta legenda. A jeśli będziesz obalał nie historię innego państwa, ale oficjalną legendę historyczną państwa własnego, to możesz stracić i całkowicie środki do życia.

Dlaczego Rękopis królowodworski i Pieśni Osjana to są późniejszy podróbki, a napisane w tym samym okresie końca XVIII - początku XIX Pieśń o Nibelungach i Beowulf to są średniowieczny eposy. No trzeba porównać położenie Czechów i Szkotów w XIX wieku z tym Niemców i Anglików, i wszystko będzie zrozumiale.

Oficjalna legenda państwa, to jest po prostu szkolna historia, której nauczają młodych obywateli. Nawet źródła dotyczące wczesnej historii państw są pisane od razu jak podręczniki, wszystkie te kroniki i roczniki. A w historii szkolnej nie może być sprzeczności, tajemnic i wątpliwości. Im odleglejszy od naszych czasów epizod historyczny, tym wcześniej jest nauczany w szkole, zanim u ucznia ukształtuje się krytyczne myślenie.

Jest tak łatwiej dla wszystkich zaangażowanych, ale skutkuje to tym, że niektóre podstawowe fakty z wczesnych epok są przyjmowane przez dorosłe już osoby jako nie podlegające wątpliwości, znane nawet dzieciom z podstawówki.

Każdy wykształcony człowiek wie, że Ameryka została nazwana na cześć Amerigo Vespucciego, tylko po pierwsze Amerigo nie jest włoskim imieniem, tylko węgierskim, a po drugie, skąd taki zaszczyt dla osoby niebędącej przedstawicielem rodziny królewskiej, by nazywać coś jego pierwszym imieniem?

W rzeczywistości, im wcześniej miało miejsce jakieś wydarzenie historyczne lub żyła jakaś postać, tym większe mamy obawy co do ich prawdziwego istnienia.

Zamiast wątpliwego Amerigo, przyjrzyjmy się, skąd Imperium Hiszpańskie zarządzało swoimi zamorskimi koloniami. Znajdowała się ta Izba Handlowa Indii w Sewilli. A jak nazywał się pałac, w którym to biuro mieściło się? Al-Qasr Al-Muriq.

Ale jeśli nie było marynarza Amerigo, to może nie było gołębia niosącego Chrystusa przez przeszkody wodne? A to wszystko to tylko piękna alegoria.

W rzeczywistości to, co wiemy o najwcześniejszych wiekach współczesnych państw, i nie może być prawdą, ponieważ ich historia w formie kronik i annałów, latopisów, dziejów i roczników pierwotnie została napisana jako dzieło literatury pięknej, i tak naprawdę nią i jest.

Uczciwy historyk w XXI wieku będzie dokonywał nie odkryć dotyczących wczesnej historii, ale raczej zamknięć - takich jak: te wydarzenia nie znalazły potwierdzenia, ta postać powinna zostać zdegradowana do sfery mitycznych bohaterów, te analizy obaliły wcześniejsze spekulacje i datowanie.

Jednak w nowoczesnej nauce historycznej nie widzimy takich procesów, a to oznacza, że ogromne kawałki historii ludzkości pozostają sfabrykowane niewiele mniej niż w całości.

#historia
mobutu2 - Jak wszyscy wiedzą, Stonehenge został zbudowany w latach 1940-tych.

Istnie...

źródło: park

Pobierz
  • 17
Na początku XVII wieku na tron wstąpił król Szwecji Karol IX, dlaczego dziewiąty, bo w tym czasie fikcyjna historia Szwecji liczyła ośmiu poprzednich Karolów.


@mobutu2: To fajna ciekawostka. Nie wiedziałem.

No cóż jestem foliarzem, bo uważam, że rzymska Brytania nigdy nie istniała.


To już foliowanie, bo jej istnienia dowodzą zabytki materialne, tj. chociażby monety wybijane w dzisiejszym Londynie, i dobrze poświadczeni cesarze/uzurpatorzy panujący w tej prowincji (jako jedynej, albo głównej bazie).
Wezymord - >Na początku XVII wieku na tron wstąpił król Szwecji Karol IX, dlaczego dz...

źródło: antpiusbritobv

Pobierz
  • 1
@Wezymord: Jest taka prawdziwa historia o rosyjskim filozofie Wasilii Rozanowie. Po rewolucji depozyty w bankach zniknęły, a on poszedł sprzedać swoją bardzo bogatą kolekcję starożytnych monet, aby się utrzymać. Kiedy przyszedł do sklepu numizmatycznego, po kolekcję dostał dziesięć rubli. Kiedy filozof sprzeciwił się, że wydał tysiące rubli na te cenne starożytne artefakty, powiedziano mu, że kolekcja została stworzona dla niego tutaj i podziękowano, że karmił jeszcze dwie rodziny oprócz własnej.
mobutu2 - @Wezymord: Jest taka prawdziwa historia o rosyjskim filozofie Wasilii Rozan...

źródło: entuzjazm

Pobierz
@mobutu2: Jak dyskutujemy w dobrej wierze:
Tych monet jest za dużo, i znajdowane są w zbyt wielu miejscach, żeby były wytworem jakiegoś warsztatu fałszerskiego. Jako ciekawostkę sam możesz sobie kupić popularnego follisa np. Konstamtyna albo Kryspusa z Londynu za coś rzędu 100 zł.
Teraz historia wesoła historia Rozanowa (nawet jeżeli prawdziwa) raczej nie mogłaby się powtórzyć- każdy ma dostęp do internetu (więc i porównania, jak monety powinny wyglądać) a poza tym
  • 0
@Wezymord: Filozof był, jego kolekcja też, słynna historia o jego losu po rewolucji jest apokryficzna, ale od tej rewolucji filozof zmarł naprawdę w 1918, a kolekcja jedna z największych prywatnych tych czasów rozpuściła się.
  • 0
@Wezymord: dobre znalezisko
to zabawne, jak muzeum centralne, choć formalnie nie kłamie, ale sugeruje jakiś rodzaj zakupu
ale powszechnie wiadomo, że w swoim ostatnim roku i pierwszym roku po rewolucji filozof cierpiał głód
istnieje jego własny cytat na ten temat w jego ostatniej książce "Apokalipsa naszego czasu" (jest polski przekład jak mówi wikipedia, ale go nie znalazłem w sieci)
obecność w muzeum nie gwarantuje autentyczności pieniądzy
ale dyskusję wygrałeś.
Nie chodziło mi o jakieś wygranie, a raczej o wyjaśnienie na ile ta anegdota może być prawdziwa; nie ma obowiązku znania się na numizmatyce a że trochę się tym interesuję to zabrałem głos. Co do tego jak muzeum weszło w posiadanie kolekcji to już nie chce mi się powtarzać kwerendy, ale szukając informacji widziałem jakąś informację o sprzedawaniu kolekcji po kawałku w latach 30 przez jego dzieci czy innych spadkobierców.

obecność w
@mobutu2: długo będziesz zaśmiecał tag tymi bzdurami? Same kłamstwa i nic więcej. W XIX w. to staroangielski znała garstka ludzi, a Beowulf jest napisany w tym języku. Spojrzyj na oryginalny zapis, a nie tłumaczenie na angielski. Może pojedyncze słowa wychwycisz. Kłamstwo na kłamstwie i piszesz o odkrywaniu prawdy.
@Wezymord: przecież zabytków rzymskich w Brytanii jest multum. Kilka lat temu znaleźli ku zgrozie modnych kobiet groby legionistów i okazało się, że w klimacie brytyjskim nosili skarpety do sandałów ( ͡° ͜ʖ ͡°)