Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-serialu-osiecka/

Mimo garści zalet lub elementów minimum obiecujących, Osiecka absolutnie nie jest serialem udanym. Pisany na zmianę przez pięcioro autorów scenariusz cierpi na syndrom „gdzie kucharek sześć”: niespójny, pozbawiony pomysłu na opowieść, nafaszerowany zbędnymi, irytującymi elementami. Na poziomie technicznym ma się wrażenie, że całość powstawała w pośpiechu, niedbale. Do tego protagonistka, która pod pozorami rozdartej, artystycznej duszy kryje osobowość toksyczną w jednym z najgorszych wydań. Razem daje to bardzo przykry efekt – brak jakiejkolwiek uciechy z seansu, a wręcz dyskomfort. Nie rozumiem entuzjazmu wokół tego tytułu i mam wrażenie, że w pewnych kręgach wypadało go chwalić, bo to przecież o tej potężnej Osieckiej. Nie wiem, czy życie „poetki polskiej piosenki” faktycznie było tak paskudne, czy jedynie twórcy serialu je wykrzywili, ale… Po tych trzynastu odcinkach nie mam ochoty tego sprawdzać.
Recenzja serialu Osiecka
#seriale #tvp #ogladajzwykopem #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-serialu-osiecka/

Mimo garści zalet lu...

źródło: comment_1622394908BxmzSckF6yNvk3attzfDPC.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz